Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zoo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zoo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 maja 2014

Ratusz sankcjonuje wycinkę 340 drzew - Prezydent Komorowski tuż obok sadzi Dąb Wolności


   Właśnie w Parku Ludowym w Lublinie wycięto 340 drzew pod budowę drogi do nowego stadionu. Magistrat nie widzi w tym nic niestosownego, a powinien z uwagi na fakt, że drzewa zostały zcięte w newralgicznym dla zamieszkujących je ptaków sezonie rozrodczym. 20 drzew nie zdążono ściąć z uwagi na polecenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że zapewniano, iż na wyciętych drzewach nie było gniazd, jednak na pozostałych - ocalonych gniazda takie znaleziono, również ptaków z gatunków chronionych.
   Zaraz po tych zdarzeniach do Lublina przylatuje Prezydent RP Bronisław Komorowski i w towarzystwie Prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka sadzi w odległości może 150 metrów od miejsca ścinki "Dąb Wolności" na pamiątkę 25 rocznicy odzyskania wolności w naszym kraju. W swoim przemówieniu zachęca jednocześnie do sadzenia drzew promując tym samym dobry zwyczaj, nie zdając sobie sprawy z mającej w tym właśnie parku ludowym wycince olbrzymiej liczby drzew i zniszczeniu miejsc lęgowych ptaków.
     Chciałbym dodać w tym miejscu komentarz odnośnie działań ratusza wobec ludzi i przyrody w mieście. W tym miejscu staje się to jednak zbędne, a to co się stało jest niepowetowaną stratą dla naszego miasta.

piątek, 11 kwietnia 2014

Urząd Miasta Lublina puszcza do Saskiego Pawie

Louis de Funes - kadr z filmu "Skąpiec"

  Urząd Miasta Lublina zawarł umowę z firmą Garden Designers, która nie udzieli gwarancji na "trawniki niszczone przez czynnik ptasi i zwierzęcy". W związku z tym Pani Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Ludwika Stefańczyk poinformowała, że psy do Ogrodu Saskiego nie bedą miały wstępu, a Rada Miasta Lublin w ilości 19 radnych miejskich przy jednym głosie przeciwnym poparła Uchwałą Projekt takiego Regulaminu. Gratulujemy sobie radnych.
  Idźmy dalej. Miasto robi rzecz kuriozalną, którą z dumą obwieszcza wszem i wobec: puści do Ogrodu pawie (paw to ptak - przypomn. autora).
  Legendarne powiedzenie: "jak wszystkich (nie wpuszczać) to wszystkich" tu nie zostało zastosowane. 
   Tym samym sankcjonuje się rzecz niesłychana; ptaki (wbrew zapisowi gwarancji) mogą zamieszkać w parku, robić kupy gdzie popadnie, łazić - z pewnością nie po alejkach i grzebać pazurami po nasadzeniach. Psy natomiast przebywające na spacerze, na smyczy z odpowiedzialnymi właścicielami którzy będą po nich sprzatać - nie. 
  Na koniec - "mała" niespodzianka, szczególnie dla mieszkających blisko parku. Włączcie sobie głośniki na maksimum i odtwórzcie filmik. Tak, pawie drą się niemiłosiernie, szczególnie nocą. Trudno to nazwać śpiewem.
  

 Pozostaje pytanie: dlaczego właściciele psiaków w Lublinie są dyskryminowani?


   Swoją drogą to dziwne. Wydaje się, że im wyższe stanowisko, tym osoba je zajmująca powinna cechować się większą pokorą i zrozumieniem dla mieszkańców. Tymczasem w Lublinie, władztwo osiąga autorytarne szczyty i nie ma nic wspólnego z dialogiem społecznym. Symbolem tego są pawie, które zapewne w przyszłości zastąpią lubelskiego koziołka w herbie miasta. 

sobota, 10 grudnia 2011

Kot Czarny z ulicy Górnej w Lublinie


       Dzisiejszy dzień pośród dotychczasowych w śniegu i w deszczu stał się miłą odmianą dla wszystkich mieszkańców Naszego Miasta. Wielu z nas wyszło na spacer tylko po to aby naładować promieniami słońca swoje biologiczne akumulatory, bo prawdopodobnie taka okazja szybko się już nie powtórzy.
     Napotkany czarny kot w okolicy ulicy Górnej, chyba doskonale zdawał sobie z tego sprawę i wygrzewając się na murku nie kwapił się do czmychnięcia gdy robiłem mu zdjęcie.
          Przyglądał się tylko tajemniczo swoim jednym okiem. 
       

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Poli chce ciasteczko!

    
    Wystawiona w klatce w jednym z lubelskich sklepów zoologicznych papuga przygląda się odwiedzającym. W zasadzie przez krótką chwilę sam poczułem się jak ona. Biorąc pod uwagę jej zawadiacki uśmiech wyraźnie bawi ją zachowanie ludzi, szczególnie gdy ci pukają w szybkę starając się zwrócić na siebie uwagę zwierząt.
      I kto tu jest małpką (papugą) w Zoo?
     

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Ptasznik na śniegu

     Być może osobliwy widok jak na tą porę roku i szerokość geograficzną. Zapewne nie przywędrował tu z Ameryki Południowej, być może padł ofiarą kolejnego pasjonata", któremu wypadł podczas transportu ze sklepu. Cóż upadek i -12 stopniowy mróz zrobiły swoje.
     Swoją drogą zaalarmowany przez dzieci nie spodziewałem się zobaczyć "takiego" pająka.