Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 13 lipca 2017

Kościół rektoralny - przyszpitalny. Staszica 16a w Lublinie


    Przy ulicy Staszica w Lublinie znajduje się kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP oraz klasztor sióstr szarytek zamieszkujących część dawnego klasztoru, przynależnego w części do położonego obok szpitala.
     Kościół ufundował w 1644 roku Mikołaj Daniłłowicz z żoną Zofią z Tęczyńskich, a po przerwie prace nad jego ukończeniem, kontynuowała Elżbieta Sieniawska, przy współudziale architektów Giovanniego Spazzia i Franciszka Mayera. Kosciół konsekrował w 1721 roku biskup Feliks Szaniawski.  

    
   Budynek łączy w sobie styl barokowy i styl renesansu lubelskiego. Wzniesiony został na planie krzyża łacińskiego, co najłatwiej zaobserwujecie przeglądając google maps - widok z satelity. Stroną prezbiterium zorientowany został na zachód, a fasadą na wschód - na Stare Miasto.


    Kościół trudno obejrzeć w całości, z uwagi na łączące się z nim zabudowania przyszpitalne. 


  Gdy wejdziemy od strony szpitala obejrzymy część przyklasztorną, która domaga się przeprowadzenia remontu. Przypominam, że wykonany był on w 1982 roku, jednak tą część ominął. Z tyłu, gdzie wykonywałem te zdjęcie, znajduje się niewielki szpitalny dziedziniec, z którego możemy przyjrzeć się zabudowaniom z bliska. 


    Mur przykościelny - fragment prowadzi do furty. Co ciekawe, przed kościołem kiedyś znajdował się niewielki cmentarz - dziś parkują tam samochody.


      Interesujące okute, boczne drzwi wejściowe, prawdopodobnie dziś niewykorzystywane.

   Polecam odwiedziny kościoła celem zwiedzania lub modlitwy. Jego wnętrze jest niezwykle ciekawe, zachęcam zatem do osobistego obejrzenia, gdyż atmosfery ze zdjęć nie wydobędziemy!

Pogodowa rewolucja w Lublinie


    Lublin przeżywa w ostatnich dniach prawdziwą pogodową rewolucję. Niedawno mieliśmy potężną wichurę (post niżej), która wyrządziła sporo szkód w miejskiej zieleni i infrastrukturze, a miasto, jak obserwuję, do chwili obecnej nie uporało się z wieloma powalonymi drzewami. 


  Nie minęło wiele czasu i po gorących, dusznych lipcowych dniach ponownie mieliśmy duże opady deszczu, którym towarzyszył spory wiatr. 
     Zastanawiam się, czy ta niestabilność pogodowa będzie nam towarzyszyć częściej, czy to jedynie przyrodniczy kaprys? 

czwartek, 29 czerwca 2017

Burza nad Lublinem, potarmosiło miastem!


     W dniu dzisiejszym, tj 29 czerwca 2017 roku, przez Lublin przeszła burza, która miała poważne konsekwencje, z uwagi na drzewa, które połamała. W chodniki uderzył również grad, ale on zdaje się nie wyrządził strat. Z dachów pozrywało kawałki blach - płyt, które niczym latawce nosił wiatr, a następnie uderzał nimi o ziemię.


     Ulica Narutowicza / Okopowa - gdzie udało mi się schronić, przez gwałtowny opad i silny wiatr, nie było momentami widać na więcej niż kilka metrów, ulice zamieniły się w potoki. Wszystko to trwało może z dziesięć minut.


    Ulica Peowiaków, stacja Roweru Miejskiego, wydaje się, że nieco ucierpiała.



Śródmieście miasta mocno ucierpiało.


    Wielu z tych drzew będzie mi naprawdę brakować. Natomiast Ogród Saski, również nie wybronił się od zniszczeń, obecnie jest zamknięty z uwagi na bezpieczeństwo, a prace w nim zmierzające do przejrzenia stanu zieleni i  oczyszczenia z połamanych drzew i konarów trwają.


Ucierpiała stacja metereologiczna, nie ustrzegła się przed burzą.


     Widziałem zdjęcie z różnych części Lublina i wiem, że w całym mieście sytuacja wyglądała podobnie. Mam nadzieję, że nikomu z Was nic się nie stało.