Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 8 sierpnia 2017

Wielka płyta w Lublinie, wspomnienie.

 
       Bloki mieszkalne z wielkiej płyty stawiano w latach 1957 - 1989, pobudowano z nich mieszkania lubelskich osiedli, m.in Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Czubów, Czechowa. Lokale nie były duże, ani przestronne, klasyczne m4 to w zasadzie podzielone m3 na małe pokoiki. Ale spełniały swoją rolę, wychowały się w nich tysiące lublinian, ja również.


   Na osiedlach niemal wszyscy się znali, często zdarzało się, że dzieciaki z jednego bloku chodziły do tej samej klasy, razem grali w osiedlową piłkę, kosza. Wydaje się, że obecnie, wszyscy siedzą przy komputerach, a taka społeczność zanikła. W pewnym sensie zapewne tak, ale nie do końca. 


   Osobiście żałuję (chociaż nie wiem dlaczego miało by mnie to obchodzić), że nie działa osiedlowy kosz, na którym w sezonie mogłem zetrzeć dwie piłki. Być może obecnie bardziej w modzie jest halówka, lub każdy inny bardziej sformalizowany sport. Zwykłe tłuczenie odeszło do lamusa. Trochę szkoda.
    Każdorazowo, gdy zaglądam na osiedla z wielkich płyt rozglądam się za swoim dzieciństwem. Wiem, to zwykły sentymentalizm, ale nic na to nie poradzę. 
    Te bloki są liczone na 50 - 70 lat. Być może przeżyją więcej, a co przyjdzie potem? Czy deweloper ustawi blok jeden przy drugim, oszczędzając miejsce, czy małe boiska znikną, a place zabaw bedą w wersji micro, a chodniki odejdą w zapomnienie bo samochodem trzeba obecnie podjechać pod samą klatkę? Te osiedla nadal mają coś w sobie, ich atutem jest nadal sporo miejsca wokół bloków, zapewniające rekraację dla mieszkańców. Korzystajcie z tego!

czwartek, 13 lipca 2017

Kościół rektoralny - przyszpitalny. Staszica 16a w Lublinie


    Przy ulicy Staszica w Lublinie znajduje się kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP oraz klasztor sióstr szarytek zamieszkujących część dawnego klasztoru, przynależnego w części do położonego obok szpitala.
     Kościół ufundował w 1644 roku Mikołaj Daniłłowicz z żoną Zofią z Tęczyńskich, a po przerwie prace nad jego ukończeniem, kontynuowała Elżbieta Sieniawska, przy współudziale architektów Giovanniego Spazzia i Franciszka Mayera. Kosciół konsekrował w 1721 roku biskup Feliks Szaniawski.  

    
   Budynek łączy w sobie styl barokowy i styl renesansu lubelskiego. Wzniesiony został na planie krzyża łacińskiego, co najłatwiej zaobserwujecie przeglądając google maps - widok z satelity. Stroną prezbiterium zorientowany został na zachód, a fasadą na wschód - na Stare Miasto.


    Kościół trudno obejrzeć w całości, z uwagi na łączące się z nim zabudowania przyszpitalne. 


  Gdy wejdziemy od strony szpitala obejrzymy część przyklasztorną, która domaga się przeprowadzenia remontu. Przypominam, że wykonany był on w 1982 roku, jednak tą część ominął. Z tyłu, gdzie wykonywałem te zdjęcie, znajduje się niewielki szpitalny dziedziniec, z którego możemy przyjrzeć się zabudowaniom z bliska. 


    Mur przykościelny - fragment prowadzi do furty. Co ciekawe, przed kościołem kiedyś znajdował się niewielki cmentarz - dziś parkują tam samochody.


      Interesujące okute, boczne drzwi wejściowe, prawdopodobnie dziś niewykorzystywane.

   Polecam odwiedziny kościoła celem zwiedzania lub modlitwy. Jego wnętrze jest niezwykle ciekawe, zachęcam zatem do osobistego obejrzenia, gdyż atmosfery ze zdjęć nie wydobędziemy!

Pogodowa rewolucja w Lublinie


    Lublin przeżywa w ostatnich dniach prawdziwą pogodową rewolucję. Niedawno mieliśmy potężną wichurę (post niżej), która wyrządziła sporo szkód w miejskiej zieleni i infrastrukturze, a miasto, jak obserwuję, do chwili obecnej nie uporało się z wieloma powalonymi drzewami. 


  Nie minęło wiele czasu i po gorących, dusznych lipcowych dniach ponownie mieliśmy duże opady deszczu, którym towarzyszył spory wiatr. 
     Zastanawiam się, czy ta niestabilność pogodowa będzie nam towarzyszyć częściej, czy to jedynie przyrodniczy kaprys?