Łączna liczba wyświetleń

środa, 8 stycznia 2014

Centrum Lublina jak morza południowe...



     Sparafrazuję Jana Himilsbacha odnosząc jego wypowiedź do tego miejsca; Ja zwiedziłem kawał świata, widziałem Lubartowską, Cyruliczą, Rybną. Ulicę Dolną Panny Marii Pan sobie wyobrazi! Tam byli ludzie! I tam były morza południowe - przy jednym stoliku! 

    Róg ul. Dolnej Panny Marii i ul. Granicznej w Lublinie. Centrum Miasta. Nie? Moim zdaniem centrum, bo do ulicy Gabriela Narutowicza spacerkiem stąd jest zaledwie 300 metrów. Na szczęście dla władz miasta mało kto z gości tu zagląda, więc nie ma się czego wstydzić (?). Ot dom jakich wiele podobnych w okolicy, ten może nieco bardziej "malowniczy" i na widoku. Tak, czy inaczej era, którą reprezentuje powoli, z kruszącymi się z muru kamyczkami, odchodzi w niepamięć. 
      Tu jeszcze odczujemy atmosferę z piosenki "Celiny" Staszewskiego, poczujemy ducha wspaniałych aktorów; Janka Himilsbacha i Zdzisława Maklakiewicza, zajrzymy do klimatycznego "Misia" Stanisława Bareji. Choć to Lublin, poczujmy się jak w Warszawie na Pradze, Mokotowie lub na Powiślu...
       
  

niedziela, 5 stycznia 2014

Domek dla ptaszków w zacnej miejskiej przestrzeni



Obserwuję nie pierwszy raz, że dzieci ze Starego Miasta, oraz najbliższych okolic ubarwiają sobie okolicę swojego miejsca zamieszkania. Wiadomo, nigdzie wokół nie ma dla nich przygotowanej przestrzeni, bo miasto nie przewiduje takiej formy na tak szacownej powierzchni. Zupełnie jak na regaliku babuni. 
Jednak nie tylko tam. Przypomnijmy sobie niedawno oddany - po dwuletnim remoncie - Ogród Saski. Co stało się z placem zabaw, który tam istniał? Otóż został zlikwidowany, bo gdyby pozostał, bawiły by się na nim gromady dzieci! A nie współgra to z charakterem parko - muzeum - ogrodu. Podobnie jak to, aby spacerowali po nim mieszkańcy z pieskami na smyczy, regulamin ma im (podatnikom -współwłaścicielom) tego zabronić - niech się przenoszą na spacer na pola za miasto!

Tymczasem tu, karmnik we wszystkich kolorach - zupełnie nie pasujący do wyrysowanej urzędniczej koncepcji. 

Zachęcam do umieszczania większej ilości podobnych prac na przykurzonej starówce!

czwartek, 2 stycznia 2014

Jerzego de Tramecourta w Lublinie




Ulica Jerzego de Tramecourta w Lublinie mieści się tuż obok Urzędu Wojewódzkiego. Swoją nazwę zawdzięcza postaci wojewody lubelskiego i poleskiego, który zginął zabity przez hitlerowców w listopadzie 1939r. 
Obecnie jak i wcześniej jest to uliczka typowo przechodnia, z drogą jednokierunkową. Idąc nią w stronę ulicy Lublomelskiej - Wieniawskiej, po lewej stronie miniemy domy przedwojenne jednopiętrowe, interesujące z architektonicznego punktu widzenia, oraz siedzibę IPN-u przy ul. Wieniawskiej 15, budynek niezwykły w formie, zbud. w 1925r. 
Krótki spacer, po którym niczego obiecującego się nie spodziewałem, a jednak warto było.