Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Bóg się rodzi!

   
   Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! Bóg się rodzi! 
  
  Przeżyjmy je jak należy, wspólnie obok siebie, niech dalekie będą od marketowego blasku, a jaśnieją chwałą nowo narodzonego Dzieciątka!
   
  Zdjęcie z "wyprawy po choinkę". Taka to ona właśnie jest, naturalna, nieregularna, zielona, pachnąca lasem, świąteczna. Niech u każdego z Was zagości świąteczny nastrój.

wtorek, 18 grudnia 2012

Ocalić od zapomnienia. Zdrój przy ul. Cyruliczej 2



  
     Ileż takich niezwykłości kryje się w naszym mieście? Z pewnością wiele, jednak czas działa na niekorzyść wielu z nich. Zdarza się nam przechodzić obok i nie zwracać na nie uwagi. Wydaje się, że są to drobnostki, elementy architektoniczne, drobiazgi niekiedy całkiem zwyczajne, codzienne, mało interesujące. Tymczasem ja wokół nich słyszę głosy minionych lat, ludzi którzy obok nich żyli, gromadzili się. Tu przy tej studzience, lub jak kto woli zdroju w podwórzu ul. Cyruliczej jeszcze przed wojną czerpano wodę w wiadra. Z pewnością większość korzystających z niej mieszkańców to byli Żydzi, sąsiedzi których już nie ma. Po wojnie, zdrój nadal funkcjonował, aż pewnego dnia umilkł. Obecne czasy to już etap jego stopniowej degeneracji, niszczenia. 
    Proponuję odwiedzić go póki jeszcze tam jest, najlepiej z aparatem. Wejście w bramie przy ul Cyruliczej 2.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Eksplozja robaków.



      Na cztery dni przed spodziewanym końcem świata chciałem się z Wami podzielić apokaliptyczną wizją związaną z eksplozją robaków. Otóż jej epicentrum prawdopodobnie nastąpi w jednym z zsypów bloku przy ul. Głębokiej 8.
    Ostrzega nas przed nią autor takiej oto tezy zamieszczonej na klatkowym zsypie. Już na samym wstępie wyraża swoją frustrację związaną z brakiem możliwości dostępu do rzeczonego powyżej pomieszczenia. W wyniku tej kumulacji pojawia się u niego złość, a z niej iluminuje wizja robactwa, które zapewne, eksploduje w apokaliptycznym wymiarze.
     Warto trzymać się przynajmniej z daleka tego budynku. Kto wie co tam wpierw eksploduje; robaki czy przemyślenia nn mieszkańca?