Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 19 marca 2015

Zakaz wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego

   W pytaniach Panoramy, byłem gościem TVP Lublin, reprezentując społeczność Lublin z Psem. Materiał ciekawy, jednak powstają kolejne pytania. 
Dlaczego miasto podzieliło społeczeństwo Lublina, dlaczego osobom spacerującym z psami odebrano w centrum miasta jedyne miejsce do wypoczynków stosując odpowiedzialność zbiorową? Dlaczego miasto nie chce rozmawiać na ten temat, ustawiając zakaz jako swoją władczą decyzję, nie przyjmując do wiadomości, że istnieje grupa dosyć spora bo około 50 tys. właścicieli psów w mieście, którą wykluczono z miejsca wspólnego jakim jest park miejski?
Serdecznie zapraszam do obejrzenia;


Pytania Panoramy wideo klikamy link 

I jeszcze z dnia 26 marca byłem gościem Poranku z Panoramą, polecam.

Poranek z Panoramą klikamy link

poniedziałek, 16 marca 2015

Furta.


   W jednej z bram ulicy Ogrodowej w Lublinie znajduje się taka oto furta. Niezwykła. Aż prosi się, aby poprowadziła nas w świat baśni, do niezwykłego ogrodu, do miejsca zupełnie innego niż wszystkie inne do miejsca innego niż wszystkie wokół. Jednak jest - jak to bywa - zamknięta. Za nią znajduje się kilka drzew i dywan zeschniętych pojesiennych liści. Lecz może po jej otwarciu staniemy w miejscu magicznym, miejscu niezwykłym?


   Tak czy inaczej uległem dziecięcej fascynacji. Polecam. 

środa, 11 marca 2015

"Polska Dostatnia - Szczęśliwa" - wehikuł czasu - PRL w Lublinie


"Rozbroić świat i dać ludziom
nadzieję na spokojną pracę,
by Polska dostania - szczęśliwa
była czynnikiem stabilizacji pokoju
i współpracy narodów Europy i Świata"

   Wiara, że coś mnie zaskoczy w Lublinie, napędza moją potrzebę poszukiwań ciekawych miejsc. Ironią losu jest odkrywanie ich zupełnie przypadkowo. Tak było z napisem na podwórzu ulicy Lubartowskiej w Lublinie. Napis rodem z PRLu w całkiem przyzwoitym stanie, niezamalowany, z kilkoma jedynie ubytkami. Wspaniały. Gdyby nie marcowy chłodek, za rogiem usłyszałbym "witaj majowa jutrzenko", ale może lepiej, że tego nie usłyszałem...
   Tak czy inaczej, napis warty zachowania, dla przyszłych pokoleń, a treść jak się okazuje -  w obecnej sytuacji - ponadczasowa.