Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 4 września 2014

Pies w masce przeciwgazowej


  Znalazłem ciekawe graffiti, na ścianie budynku przy Al. Racławickich 18. Pies w masce przeciwgazowej, naturalnej wielkości, merdający ogonkiem, rysunek wykonany tuż przy samym chodniku. 
  Zastanawia mnie cóż autor miał na myśli? Z chęcią się tego dowiem, bo grafika mnie intryguje. Może napisze, ale każdy powinien zinterpretować ją tak jak sam czuje.
  Ja sądzę, że taki mamy dla psów w Lublinie klimat.
   
    

wtorek, 2 września 2014

Szum fal na Rybnej w Lublinie

               Okienko na podwórze ul. Rybna

 Kiedyś okolice obecnych ulic Noworybnej, Rybnej i Placu Rybnego skojarzone były z niewielkim targiem, na którym handlowano rybami złowionymi w pobliskiej rzece Czechówce. Czas ten minął, a raczej upłynął bezpowrotnie, natomiast stołeczne powiedzenie; "rybka lubi pływać", nabiera tu ponadczasowego znaczenia. W potokach chmielu, niedrogich win, rzadziej czystej i popularnej w korytarzach pobliskich kamienic przelewane są wespół z sączystymi komentarzami hektolitry alkoholi. Bramy śmierdzą moczem, szkła z rozbitych butelek chyba już nikt nigdy nie wyzbiera, a w godzinach porannych i nocnych napotkamy bohaterów toczonych bitew, zalegających najchętniej na schodach w swoich... 
 Tak, życie na Starym Mieście, toczy się własnym rytmem, za parawanem odnowionych fasad kamienic. Ich wnętrzności wyglądają, dokładnie tak jak wyglądają wnętrzności. 
 Miejsca te na długie jeszcze lata pozostaną rezerwatem, do którego przecież kiedyś, dopłynie cywilizacja pod sztandarem "Rewitalizacja Starego Miasta Projekt EU 2048/LU", zapewne.     

środa, 27 sierpnia 2014

Plac przed Centrum Kultury w Lublinie dla deskorolkarzy. Wspaniale!


   Mamy plac. Wymarzony do uprawiania sportów na desce, rolkach. Ale właścicielowi to się nie podoba, bo plac "jest nasz, więc zamkniemy i ogrodzimy go, aby inni z niego nie korzystali. Zaraz będą po nim jeździć na deskorolkach, będą tłuc się, pobrudzą ściany. O nie!"
   A tu niespodzianka! Centrum Kultury w Lublinie udostępnia miejsce, nowe i piękne, do ćwiczeń na deskach! A gdy nie ma tam ustawianych dodatkowych podjazdów, nikt nie robi problemu z korzystania z samego placu i schodów. Bawcie się i bądźcie kreatywni! Cieszymy się, że jesteście tutaj bo miejsce to żyje dzięki Waszej obecności, to nie muzeum, wyraźcie siebie!



   Chciałbym, aby cały Lublin przesiąknięty był taką właśnie empatią kierowaną do mieszkańców. Aby był wrażliwy na ich potrzeby, aby wsłuchiwał się w ich głos. Może kiedyś się tego doczekam? Może potrzeba ogółu  nabierze większej wartości niż zdanie decydenta, któremu takie zabawy akurat nie w smak? Wierzę, że tak będzie, wierzę że cały Lublin będzie jak membrana, czuła na nasze potrzeby.