Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Uchwała Rady Miasta ws. Regulaminu Ogrodu Saskiego przebrana w szaty prawa


   Zapraszam na spotkanie, które odbędzie się w dniu 10 kwietnia 2014r. w Lublinie. Organizuje je społeczność Facebookowa "Lublin z Psem", której jestem współzałożycielem. Będziemy zbierać podpisy przeciwko Uchwalonemu Regulaminowi Rady Miasta Lublin, a dokładnie paragrafowi 5, mówiącemu, że "Na teren ogrodu nie można wprowadzać psów za wyjątkiem psów przewodników".
   W tym miejscu zauważam, że Uchwała Rady Miasta jest sprzeczna z Art 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w treści: 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
   Tymczasem Uchwała Rady Miasta Lublina z dnia 4 kwietnia 2014 roku poz. 1444 nr. 1017/XXXIX/2014 ewidentnie ubrała się w szaty prawa, które do niej nie należą.
   Z tego powodu już w czwartek zbieramy się, aby zaprotestować i złożyć swój podpis, który ma olbrzymie znaczenie!
Zapraszamy nie tylko właścicieli psów! Natomiast jeżeli macie psa - zabierzcie go ze sobą!

czwartek, 3 kwietnia 2014

Targowo na Krakowskim w Lublinie

                                         kliknij aby powiększyć
  Sezon wiosenny się rozpoczyna, więc w samym sercu Lublina na placu obok "Pedetu" lub "Galerii Centrum" - jak kto woli rozstawiono wielkie barachło z okularami przeciwsłonecznymi. 

 Poczułem się jak na podlubelskiej prowincji, w dzień targowy. Wyobraziłem sobie kolejne kramy dostawiane obok, a na nich kapiszony, baloniki oraz szczypy z cukru. 


  

wtorek, 1 kwietnia 2014

Przebudowa ul. Sowińskiego w Lublinie - czyli "widzi mi się" Miasta

 
   Tak na chwilę obecną wygląda ulica Sowińskiego w Lublinie widziana z kładki UMCS w stronę alej Racławickich. Dwa pasy jezdni, wydzielone pasy skrętne. Po bokach piękne chodniczki dla ruchu pieszych - a jako, że oprócz mieszkańców stalych, jest tu miasteczko uniwersyteckie - ruch pieszych jest tutaj niemały. Ulica Sowińskiego, jest tzw. arterią przelotową i prowadzi z jednej na drugą część miasta. I tu w głowach urzędniczych narodził się pomysł jej przebudowy na formę "autostrady", którą będą mogli przemknąć nie stojąc w korkach. "Niestety", znowu mieszkańcy wyrazili odrębne zdanie na przeprowadzanych konsultacjach społecznych. 
   Ale jak pamiętamy, w sprawie regulaminu Ogrodu Saskiego mieszkańcy też wyrazili odrębne zdanie /na konsultacjach społecznych/, a Miasto i tak przeforsowało swój pomysł, aby z psem na spacer do Ogrodu wejść nie można było, sankcjonując Regulamin Ogrodu wbrew większości głosom przeciw.
    Jak powyższe przykłady dobitnie pokazują w dzisiejeszych czasach można stwarzać pozory, że robimy coś pro publico bono, a faktycznie możemy robić coś na skale własnego "widzi mi się". Ważne jest przy tym, aby owo "widzi mi się" leżało po stronie decydenta, wówczas proces ten pomimo sprzeciwu mieszkańców i tak pozostanie usankcjonowany.
   Dodam jeszcze, że podobnie jak wielu mieszkańcom naszego miasta żal mi obecnego wyglądu ulicy Sowińskiego, która pomimo, że zapchana samochodami w godzinach szczytu, to doskonale spisuje się jako ciąg komunikacyjny dla pieszych. A na taki właśnie ruch stawiają nowoczesne miasta, ograniczając ruch aut osobowych.