Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Noc Kultury w Lublinie 2013 i Neon po Kinie KOSMOS

Neon prezentuje się  idealnie

     Odrestaurowany neon po Kinie Kosmos zawisł na budynku Galerii Labirynt w Lublinie. Wydarzenie nie przyciągnęło tłumów, a jedynie kilka zaangażowanych osób. Cóż, jak po pogrzebie babci minęło już kilka lat, to mało kto przychodzi później jej świeczkę palić. A tą właśnie świeczkę zapalić miał (jak mnie poinformowano) Prezydent Miasta Lublina. Czekaliśmy więc na Pana Prezydenta chwil kilka, jednak nie dotarł, widocznie zapomniał, nie przyszedł. Być może był u Państwa Krokodylów na filiżance wody z Nilu. Tak, czy inaczej, neon zapłonął błękitnym elektrycznym blaskiem i wszystko inne przestało mnie w tym krótkim momencie interesować. 

Tu poczułem się nieco dziwnie.

    Wyruszyłem w Noc Kultury po Lublinie, praktycznie bez konkretnego planu - chyba jak większość mieszkańców Koziego Grodu. I jak ta właśnie większość utknąłem na Krakowskim Przedmieściu w tłumie na deptaku oraz w ścisku na Starym Mieście, mało nie tracąc ubrania w ludzkiej wyżymaczce Bramy Krakowskiej. Wokół każdy instytucjonalnie i indywidualnie miał przynajmniej jeden event do podziału dla żądnych kulturalnej rozrywki ludzi. 
      W konsekwencji wszystko eksplodowało niekontrolowanym chaosem, a mi samemu tej nocy, śmietnik przy alejach Racławickich przypomniał okładkę lubelskiego informatora kulturalnego na rok 2013 i wzbudził myśl, że ktoś robi mnie w wiadomo co.  
       
Śmietnik przy al. Racławickich w Lublinie

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Dzień jak co dzień w Lublinie

   
     Dzisiejszy dzień wczesnym rankiem skąpał się w lekkim słońcu. Idąc do pracy wzrok mój przykuła kolejka rodem z epoki socjalizmu, która ustawiła się do "NFZetu" przy nowo wyremontowanym budynku przy ul. Skłodowskiej. Spoglądałem na ustawione równym rzędem starsze osoby i szczerze im współczułem. Powiedzenie, "trzeba mieć zdrowie, żeby chorować" nabrało widocznego znaczenia.
     Po godzinie 15ej zachmurzyło się już nie na żarty i nad Lublinem przeszła niewielka burza. Po niej chodniki i jezdnie nabrały wody, trawniki rozmokły, popłynęło błoto. Zrobiło się szaro buro i ponuro. Na deptaku przy Krakowskim wyludniło się, tylko jakaś pani spod różowej parasolki wykazywała oznaki  życia, podeszła "częstując" mnie ulotką klubu GoGo, który o ile pamiętam, ruszył przy akompaniamencie skandalu wywołanego jego lokalizacją przy głównej przecież, spacerowej arterii miasta.
   

   Takiego deptaka dawno nie oglądałem. Zazwyczaj tętniący życiem, dzisiejszego dnia zamarł. Nawet smęcący zazwyczaj koło banku skrzypek, dzisejszego dnia nie zajrzał.  

wtorek, 21 maja 2013

Róg Jasnej i Krótkiej w Lublinie - Czyli wpadł do kanału...C.D.

   
     Tą wielgachną dziurę w Centrum Miasta mijam już dobry tydzień. Zabezpieczona w prowizoryczny sposób przez przypadkowego przechodnia wydaje się nikomu nie przeszkadzać. Bo i dlaczego by miała? Dotychczas ani zarządca pobliskiej nieruchomości nie zauważył dziurawego problemu, ani właściciel studzienki ani Straż Miejska, która przecież tą drogę wielokrotnie przemierza.W zasadzie i ja szary obywatel Miasta Lublina nic z tym nie robię, a jedynie dokumentuję sprawę z dziennikarskiego obowiązku. 
      Dziura natomiast z dnia na dzień robi się coraz większa. Sam już nie wiem czy to za sprawą naturalnej i postępującej erozji, czy może z potrzeby bycia większą i znaczniejszą stale się powiększa?
        Możliwe, że nadejdzie i taki dzień, że jej paszcza otworzy się zbyt szeroko łącząc się z okolicznymi dziurami jak oka w rosole, a my zostaniemy przez nią pochłonięci? Kto wie?
-----------------
      Życie dopisało kolejny rozdział tej historii. Otóż Pani Kamila Krzyżanowska /Urząd Miasta Lublin, Kancelaria Prezydenta/, czytelniczka bloga, przekazała sprawę do właściciela feralnej studzienki i dziury - firmy telekomunikacyjnej, która problem tego samego dnia załatała.
       

       Dodatkowo poinformowany zostałem, że pod adresem www.lublin.naprawmyto.pl każdy z nas może zgłosić miastu zauważoną przez siebie usterkę. Polecamy serwis. Wkrótce na jego temat przeczytacie więcej na www.oLublinie.pl.