Łączna liczba wyświetleń

piątek, 10 maja 2013

Muchołówka w Lublinie

 
     Nie, nie bójcie się. Nie będzie to teraz blog dotyczący uprawy roślin czy konkretnie Muchołówek. Postanowiłem jednak zrobić miły(?) zielony przerywnik, który z uwagi na specyfikę tej właśnie konkretnej roślinki dobrze wprowadzi nas w mniej przyjemny temat, o którym już w najbliższym czasie. 
     Wiosna przybiera na sile, przyroda obudziła się do życia, a z nią różnego rodzaju latające paskudztwa, które nam życia nie umilają. "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", pomyślałem sobie, i zakupiłem "potwora", który będzie zjadał, a i odstraszał wszelkiego rodzaju insekty. No bo cóż może być straszniejszego niż strawienie "w paszczy" morderczej rośliny? 
       Zaistniały więc dwa czynniki - odstraszający i wyłapujący. 
   Odstraszający - jej głośne mlaskanie przy spożywaniu posiłku będzie działać zniechęcająco na rzesze kolejnych potencjalnych ofiar :)
       Wyłapujący - zawsze znajdą się osobniki zbyt ciekawe tego co tam w środku siedzi :)

      Tak czy inaczej, lepsze to od trującej nas chemii w postaci wszelkiej maści muchozoli.

      Zielony wojownik na zdjęciu zakupiony został w OBI w Lublinie za kwotę 20 zł, chociaż na pewno kupicie podobne na aukcjach internetowych.     

niedziela, 5 maja 2013

Jeep na Placu Zabaw na os. Mickiewicza w Lublinie

     
     I znowu jest! Po latach, a może raczej po dwóch dziesięcioleciach, powrócił na plac zabaw na osiedlu Mickiewicza.  Na tym nieco nietypowym placu stoi również rakieta - stąd kojarzony jest przez wielu z nas. 
    UAZ zwany przez dzieci Jeepem pojawił się tu chyba wyłącznie na zasadzie sentymentu dorosłych, którzy przecież pamiętają go z dzieciństwa. Jak wyglądał poprzednik? Otóż nie różnił się specjalnie. Jako, że nie posiadam jego zdjęcia, mój opis z dzieciństwa powinien Wam wystarczyć. 
   Otóż był to... i tu zaczynają się problemy... chyba też UAZ, a może raczej Willys, kierownicę miał wykonaną z grubego drutu, pierwotnie ciemny oliwkowy, potem już kolorowy, u kresu swej świetności stał na przedziurawionych oponach, potem ściągnięty. 
    Jeep (trzymajmy się dziecięcej nazwy) był mocną konkurencją dla stojącego obok samolotu z rurek i rakiety. Nie posiadał świateł, była to sama karoseria na kołach. Jego pierwotnym miejscem postoju był róg placu zabaw, gdzie obecnie stoi drewniana ciuchcia, czyli ta część "w stronę sklepów". Jeep, był dla nas ważny, choć plac i tak nazywaliśmy "placem zabaw z rakietą". Jego zniknięcie bardzo przeżyliśmy i  nigdy o nim nie zapomnieliśmy. Obecny jego powrót, to jak pisałem powyżej tylko sentyment dorosłych. Teraz  pasuje tam jak kwiatek do kożucha, ale czy mi to osądzać? Wystarczy spojrzeć na przeszczęśliwe dzieciaki.

     Stawiam jednak, że ten wcześniejszy to był jednak Jeep Willys!

      W komentarzach piszcie własne wspomnienia, wrażenia, uwagi.     

środa, 24 kwietnia 2013

Lublin oczami blogera - Wydział Politologii UMCS

Naukowe Studenckie Koło Samorządowców zaprosiło czterech blogerów z Lublina (w tym mnie) w dniu 24 kwietnia 2013r. na spotkanie pod przewodnim tytułem „Lublin oczami blogera”, które odbyło się na Wydziale Politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej (Plac Litewski 3).

Zainicjowane je w ramach XVI Tygodnia Samorządności, cyklicznego przedsięwzięcia organizowanego przez NSKS, które odbywa się jak co roku w kwietniu. Każda kolejna edycja spotkań porusza aktualne tematy dotyczące samorządu terytorialnego oraz społeczeństwa obywatelskiego na poziomie lokalnym. Tegoroczne spotkania oscylowały wokół użyteczności Internetu. Oprócz wydarzenia, na które zostaliśmy zaproszeni NSKS zorganizowało dwa panele dyskusyjne: „Promocja organizacji pozarządowych w Internecie” oraz „Internet jako narzędzie partycypacji obywatelskiej”.

To tyle tytułem wyjaśnienia. Spotkanie przebiegło w sympatycznej atmosferze, za którą odpowiedzialni byli przybyli studenci i organizatorzy. Staraliśmy się odpowiadać na przygotowane pytania i nie zanudzić zgromadzonych. Ja osobiście dziękuję za przyjęcie i wytrwałość.

Poniżej podaję adresy stron blogerów z Lublina;

Polecam powyższe blogi!