Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 6 grudnia 2011

Choinka piękna jak?


         Ratusz zadecydował i Ratusz postawił, a sponsorzy wyfundowali - zielony, plastikowy stożek. O swoim geście informować nas będą przez długi czas wielgachną podstawką w formie kwadratu, na której przyklejono życzenia od siebie dla (m)nas. Powyżej zamieszczam skromnie jedno tylko zdjęcie z budowy. 
       Jak łatwo zaobserwować zielony stożek składa się z różnych łączonych kawałków, ot na górze brak jeszcze części ale za chwileczkę zostanie dokręcony albo jakoś tak... Jak finansowo się polepszy, dokupimy jeden element, będzie wyżej.
      Za plastikową choinką bezsprzecznie przemówiły względy ekonomiczne i estetyczne. Plastik to plastik, nie trzeba go podlewać, dbać o niego, wygląda wręcz bajkowo, można mu nadać regularny kształt, a po świętach rozmontować, upakować do garażu, po to by na kolejny rok znów to cudo złożyć. 
       
      Ale dlaczego nie prawdziwa choinka? Cóż, z choinką są same kłopoty, które eliminuje plastik (jak wyżej). Powoli przyzwyczaimy się do takich "drzewek". Kto wie, być może i w Parku Saskim postawimy podobne bezobsługowe kasztany, których i szrotówek nie nadgryzie...

A dla tradycjonalistów, którzy lubią sobie powspominać i pośpiewać;

Stała pod śniegiem panna zielona 
Nikt prócz zająca nie kochał jej 
Nadeszły święta i przyszła do nas 
Pachnący gościu, prosimy wejdź! 

Choinko piękna jak las, 
Choinko zostań wśród nas! 
Choinko piękna jak las, 
Choinko zostań wśród nas! 

Jak długo zechcesz, z nami pozostań, 
niech pachnie tobą domowy kąt.

Wieszając jabłka na twych gałązkach 
życzymy wszystkim Wesołych Świąt. 

Choinko piękna jak las, 
Choinko zostań wśród nas! 
Choinko piękna jak las, 
Choinko zostań wśród nas!

       Tymczasem spadł pierwszy śnieg. Na poprawę humoru?


         

Jak leje...


       Na klatkach schodowych w Lublinie można spotkać radosną twórczość ich mieszkańców, zazwyczaj powodowaną bezsilnością lub chęcią stanowienia swoich własnych unormowań prawnych wobec innych osób nieprzestrzegających zasad współżycia społecznego. Z pewnością podobnych "zarządzeń" spotkamy wiele, te ciekawsze będę publikował.
        Akurat w tym wypadku trudno dociec co dokładnie autor miał na myśli i czy chodzi w niej o czynniki atmosferyczne czy fizjologiczne? 
         Równie ciekawą, a może bardziej dosadną w treści informację znajdziecie w archiwum.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Śnieguliczka biała os. Mickiewicza


       Jesień powoli zbliża się do końca, temperatury stają się coraz niższe. Na os. Mickiewicza krzewy już bez liści oblepione są owocami śnieguliczki jak gdyby w zastępstwie śniegu, na który niektórzy już czekają. Roślina ta o żadnych praktycznie wymaganiach do wzrostu doskonale radzi sobie na zacienionym i zalesionym osiedlu. Dobrze pamiętam gdy jako dzieci owoce tego krzewu rzucaliśmy na chodnik, depcząc je tak by pękały z charakterystycznym trzaskiem. Obecnie wiele się nie zmieniło - praktycznie codziennie obserwuję maluchy wracające z przedszkola skaczące po nich z dziką radością.